Zwrócimy, ale si? odegramy
To pierwsza taka historia w podlaskim samorzdzie. Nigdy wcze?niej szefowie nie wytaczali spraw cywilnych swoim pracownikom.
We wtorek napisali?my, ?e czterech cz?onków zarzdu (Krzysztof To?wi?ski, Karol Tylenda, Jan Syczewski i Jan Kami?ski) musi odda? do kasy urz?du marsza?kowskiego w sumie ponad 52 tys. z?. Tak nakazala Regionalna Izba Obrachunkowa. Zgodnie z ustaw z 2001 roku najwy?si urz?dnicy samorzdowi nie mog dostawa? ?adnych nagród, jedynie jubileuszowe.
Niech odpowiedz
– Teraz czuj? si? jak przest?pca i mam przykro?ci. A nic z?ego nie zrobi?em – mówi wicemarsza?ek Krzysztof To?wi?ski, który musi odda? urz?dowi 18 tys. z? brutto nagród wyp?aconych mu w 2004 roku. – Odpowiedzialnych chcemy postawi? przed sdem – dodaje.
Czy chodzi o marsza?ka Janusza Krzy?ewskiego, który nagrody przyznawa?? – Nie, nie mamy do niego pretensji, chcia? dobrze. Ale zosta? wprowadzony w b?d przez urz?dników, którzy powinni wiedzie?, co jest dozwolone, a co nie – mówi To?wi?ski.
Ci urz?dnicy to kadrowcy, pracownicy departamentu prawnego i dyrektor generalna urz?du.
Pienidze i ekspertyzy
Cz?onkowie zarzdu chc, by winni zaniedbania za to zap?acili. Bo kontrolerzy ka? zwróci? im ca? warto?? nagród brutto, a nie tylko tyle, ile ka?dy z nich dosta? do r?ki. Np. w przypadku To?wi?skiego podatki z?ar?y kilka tysi?cy z?otych. – Dlaczego mamy oddawa? te? to, czego nie dostali?my? – pyta on i jego koledzy.
Wszyscy nagrodzeni zamierzaj zwróci? pienidze. Wprawdzie jeszcze prawnicy urz?du marsza?kowskiego sprawdzaj, czy kontrolerzy RIO mieli racj?, ale marsza?ek Janusz Krzy?ewski ju? wczoraj deklarowa?, ?e poprosi kolegów o zwrot pieni?dzy.